Tak to w życiu już bywa... Dane nam było uczestniczyć w tym wyjątkowym wydarzeniu tylko dosłownie chwilkę, ale Kamraci miło nas przywitali :) Po 15 minutach konsternacji zaczęły się rozmowy, które rozładowały atmosferę :)
A Dziki okazały się wyjątkową i miłą ekipą :))))
Niestety, podczas naszych krótkich odwiedzin, nie wszyscy Kamraci byli obecni... Część była jeszcze w drodze, część miała dopiero dojechać następnego dnia...
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() Jawka też zaszczyciła zlot Junaków :) |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() Kacyk i Bogas budują atmosferę opowiadaniami |
![]() |
![]() Junak 500 Andreas'a - przyjechał na nim z Niemiec (800 km) |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() Padre wszystko (dosłownie) rejestrował :) |
![]() |
![]() Bogi tłumaczy z niemieckiego rozmowy z Andreas'em o jego Janku |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() I niestety, przyszła pora zwijać manatki... |
Wszystkie zdjęcia są własnością autora i podlegają pod
ustawę o ochronie praw autorskich.
Ustawa (Dz. U. Nr 53 poz. 637) z dnia 7 lipca 2000 r.